Analiza fundamentalna
Do podstawowych wad analizy fundamentalnej można zaliczyć:
Jedną z poważniejszych wad analizy fundamentalnej jest przyjmowane założenie o utrzymaniu się obecnych tendencji ujawnianych w raportach finansowych. W prawdziwym życiu gospodarczym tendencje się zmieniają, co powoduje, że prognozowanie staje się znacznie utrudnione.
Sens analizy fundamentalnej polega nie na wskazaniu firm dobrych, ale na wyselekcjonowaniu spółek, które są lepsze niż ktokolwiek może przypuszczać, czy też sądzić. Analogicznie firmy kiepsko postrzegane przez rynek mogą stanowić doskonałe okazje inwestycyjne, jeśli oczywiście nie są aż tak złe jak to się powszechnie wydaje. Nie wystarczy zatem przeprowadzenie dobrej analizy fundamentalnej - zarobić można jedynie wtedy kiedy przeprowadzona analiza jest lepsza niż analiza konkurencji.
Przeciwnicy analizy fundamentalnej bardzo często podważają możliwość uwzględnienia bardzo dużej liczby różnego rodzaju ryzyk w sporządzanej wycenie spółki, w tym m.in. ryzyka stopy procentowej związane ze zmianą podstawowych stóp procentowych na rynku, ryzyka kursów walut na rynku, ryzyka siły nabywczej - zwane też ryzykiem inflacji, ryzyka politycznego związanego ze zmianami legislacyjnymi, podatkowymi itp.
Orędownicy psychologii zmiany wyceny spółki tacy jak T. Dorsey uważają, że gdy cena spółki, po uformowaniu kolejnego szczytu cenowego, zaczyna zniżkować a wszystkie informacje dotyczące danej akcji są niezmiernie pozytywne, wyniki finansowe zgodne z oczekiwanymi, spółka wypuszcza na rynek nowe produkty, a analitycy fundamentalni prześcigają się w podnoszeniu prognoz zysków (spółka może nawet znaleźć się na pierwszej stronie poczytnego periodyka finansowego), oznacza to, że zaczyna zmieniać się stosunek podaży do popytu na akcje tej firmy. Gdy efekt braku kupujących zostanie już raz obrany, zaskoczenie zmienia się w strach i spadek ulega przyspieszeniu. Jeden z analityków zmniejsza prognozy oczekiwanych zysków, co wywołuje panikę. Inni analitycy idą w jego ślady i, nie chcąc paść ofiarą panicznej wyprzedaży, również obniżają swoje prognozy szacowanych zysków.
W literaturze przedmiotu można spotkać poglądy, że elementami wpływające na cenę są czynniki fundamentalne i czynniki emocjonalne.
Rys. 4. Wpływ czynników emocjonalnych i fundamentalnych na cenę akcji

Źródło: Cassidy D. "Kiedy sprzedawać akcje", Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2000.
Tylko kombinacja tych dwu grup czynników psychomechanicznych i fundamentalnych może zapewnić wzrost kursu. Żadna z niech nie wystarczy sama z siebie, chyba że rynek jest bardzo blisko szczytu. W takich przypadkach ogólna euforia rynku czasowo zredukuje potrzebę sprzedaży. Ale nie można zakładać, że okoliczności te potrwają długo.
D. Cassidy wyróżnia dwa modele wzrostu ceny:
Poza tym autor zauważa, że bieżące informacje i wielkość stopy procentowej wykorzystanej do dyskonta wpływa na wartość firmy - patrz rys. 7
Rys 5 Ceny oscylują wokół wartości fundamentalnej

Źródło: Cassidy D. "Kiedy sprzedawać akcje", Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2000.
Rys. 6. Ceny oscylują wokół trendu wywołanego modą

Źródło: Cassidy D. "Kiedy sprzedawać akcje", Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2000.
Rys 7. Wpływ bieżących informacji na wartość firmy

Źródło: Cassidy D. "Kiedy sprzedawać akcje", Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2000.
Wielkim zwolennikiem analizy fundamentalnej jest W. Buffet, który podkreśla, że najważniejsze w inwestowaniu jest określenie rzeczywistej wartości przedsiębiorstwa i zapłacenie stosownej lub korzystnej ceny. Większość swoich inwestycji opiera na wycenie przedsiębiorstwa dokonanej przy zastosowaniu metody zdyskontowanych przepływów finansowych. Sposób inwestowania propagowany przez W. Buffet'a może wydawać się nieco kuriozalny, zwłaszcza jeśli uwzględni się jego trzy wskazówki:
Strategia ta ma, jak widać, zdecydowanie długoterminowy horyzont czasowy.
Także wg B. Grahama- prekursora analizy fundamentalnej - analiza finansowa nie jest nauką ścisłą: " Istnieją pewne czynniki ilościowe - bilanse, sprawozdania z dochodów, zyski i dywidendy, aktywa i zobowiązania, które można poddać gruntownej analizie. Są też czynniki jakościowe, które trudniej jest przeanalizować, a które stanowią istotne składniki rzeczowej wartości firmy. Dwa czynniki jakościowe, które się zazwyczaj uwzględnia, to kwalifikacje kierownictwa oraz istota działalności przedsiębiorstwa." Wg niego to czego nie da się zmierzyć, można zmierzyć błędnie. Metoda stworzona przez B. Grahama nosi nazwę inwestowania zgodnie z wartością i opiera się na następujących czterech zasadach:
Autor w późniejszych swoich pracach podkreślał brak zgodności inwestorów bazujących na analizie fundamentalnej, odnośnie faz rynku i najbardziej korzystnych momentów do zawierania transakcji.
Znanymi inwestorami na Wall Street inwestującymi zgodnie z kanonami analizy fundamentalnej były też takie sławy jak: H. Hunt, J. Kluge, R. Perot, S. Walton, J. Rockefeller Sr., B. Gates, J. Getty, L. Tisch, K. Kerkorian oraz J. Tempelton.
Z uwagi na fakt, że wraz z upływem czasu zmieniają się doświadczenia giełd, pojawiają się nowe akcji i instrumenty finansowe, powstają nowe gałęzie produkcji (czego najlepszym przykładem jest ostatnia rewolucja internetowa) co uniemożliwia powstanie kamienia filozoficznego. Dodatkową przeszkodą w jego w utworzeniu jest fakt, że wraz ze zmianą doświadczeń giełd przeobrażeniu ulegają też same formuły: każde nowe pokolenie inwestorów staje w obliczu nowego zestawu niewiadomych i wciąż na nowo ustalają się prawa inwestowania na rynku kapitałowym.
Nie ma doskonałego sposobu inwestowania, podobnie jak nie znajdziemy nigdzie nieomylnych ekspertów, idealnego wskaźnika czy też oscylatora. W związku z tym najnowszym trendem panującym na rynkach kapitałowych jest połączenie obu technik fundamentalnej i technicznej i wykorzystanie najsilniejszych stron każdej z nich.
<-- poprzedni wstęp następny -->
Opracowanie: Katarzyna Kochan, na podstawie "Wyznaczanie punktów zwrotnych indeksu Wig przy pomocy wybranych metod analizy czasowej" Krzysztofa Borowskiego
Słownik wyrażeń używanych w analizach fundamentalnych.