
(fragment tekstu Krzysztofa Marczaka Alchemia systemów)
Projektowanie systemu transakcyjnego zazwyczaj rozpoczyna się od poszukiwania punktu zaczepienia, bazy całego algorytmu i w przeważającej części przypadków powstaje ona w wyniku dłuższych lub krótszych obserwacji. Ma to swoją logikę, ale (!) zawęża znacznie zakres poszukiwań. Pomimo że budowa systemu transakcyjnego często jest oparta na założeniach technicznych, nie znaczy to wcale, że tak musi być zawsze.
Tu tkwi podstawowa różnica pomiędzy spekulacją systemową a techniczną: często założenia obydwu strategii mogą być diametralnie różne, bo nie wszystkie zależności rynku muszą być sygnalizowane przez formacje, wzory lub wskaźniki. I chociaż w ogromnej części obydwie dyscypliny nakładają się na siebie i uzupełniają wzajemnie, nie możemy bezkrytycznie przyjąć, że się w całości pokrywają. Obydwie metody mają swoje niedostatki, dlatego wybór ich powinien być kwestią indywidualną, opartą bardziej na warunkach spekulacji (wielkość kapitału, odporność psychiczna, oczekiwany zysk, zdolność akceptacji ryzyka) niż na jakichkolwiek ocenach, bo te zawsze będą subiektywne.
Jako przykład innego podejścia do problemu przy tworzeniu prostej strategii inwestycyjnej użyjemy zależności pomiędzy kontraktem 30 letnich obligacji USA T-Bonds (US) a kontraktem na srebro.
Powyższa analiza jest jedynie przykładem (i to skróconym) budowania skutecznych systemów transakcyjnych.
Więcej: http://www.futures.pl/?did=83